Program Books/Jakub Józef Orliński and Michał Biel/Jakub Józef Orliński and Michał Biel program

Program

Johann Joseph FUX (1660–1741) “Non t’amo per il ciel (Il peccator contrito),”

from the oratorio Il fonte della salute aperto dalla grazia nel Calvario

Henry PURCELL (1659–1695) Music for a while
Fairest Isle
The Cold Song
Strike the viol
Robert SCHUMANN (1810–1856) Pożegnania

Kochałem Panią
Na wzgórzach Gruzji
Ostatni raz

PURCELL “Your awful voice I hear,” from The Tempest

Intermission

PURCELL If music be the food of love
Mieczysław KARŁOWICZ (1876–1909) From Six Songs, Op. 1 and Ten Songs, Op. 3

Nie płacz nade mną
Z Erotyków
Mów do mnie jeszcze
Śpi w blaskach
Przed nocą wieczną
Na spokojnym, ciemnym morzu
W wieczorną ciszę
Smutną jest dusza moja
Skąd pierwsze gwiazdy
Czasem gdy długo na pół sennie marze
Zaczarowana królewna

Stanisław MONIUSZKO (1819–1872) “Łza,” from Home Songbook VII
“Prząśniczka,” from Home Songbook III
George Frideric HANDEL (1685–1759) Amen, Alleluia

Tonight’s program will be performed with intermission.

Texts & Translations

JOHANN JOSEPH FUX

“Non t’amo per il ciel (Il peccator contrito)”

Non t’amo per il ciel
che puoi donarmi
ma sol perché d’amor,
tu, il fonte sei,
e sol perché l’amarti
è un dover mio

Né temo del tuo sdegno
il braccio e l’armi
per un servil timor
de’ danni miei
ma sol perché temer
deggio il mio Dio.

“I love you not for the heaven (Repentant sinner),” from the oratorio Il fonte della salute aperto dalla grazia nel Calvario
I love you not for the heaven
you can grant me
but for the reason alone that
you are the source of love,
and for the reason alone that
loving you is my duty.

Nor do I fear
the weaponry of your wrath
through craven dread
of my own injury,
but for the reason alone that
I am impelled to fear my God.

HENRY PURCELL

Music for a while[John Dryden]
Music for a while
Shall all your cares beguile.

Wond’ring how your pains were eas’d
And disdaining to be pleas’d
Till Alecto free the dead
From their eternal bands,
Till the snakes drop from her head,
And the whip from out her hands.

Music for a while
Shall all your cares beguile.

Fairest Isle[John Dryden]
Fairest isle, all isles excelling,
Seat of pleasure and of love
Venus here will choose her dwelling,
And forsake her Cyprian grove.
Cupid from his fav’rite nation
Care and envy will remove;
Jealousy, that poisons passion,
And despair, that dies for love.

Gentle murmurs, sweet complaining,
Sighs that blow the fire of love
Soft repulses, kind disdaining,
Shall be all the pains you prove.
Ev’ry swain shall pay his duty,
Grateful ev’ry nymph shall prove;
And as these excel in beauty,
Those shall be renown’d for love.

The Cold Song[John Dryden]
What power art thou, who from below
Hast made me rise unwillingly and slow
From beds of everlasting snow?
See’st thou not how stiff and wondrous old
Far unfit to bear the bitter cold,
I can scarcely move or draw my breath?
Let me, let me freeze again to death.
Strike the viol[Nahum Tate]
Strike the viol, touch the lute,
Wake the harp, inspire the flute.
Sing your patroness’s praise,
In cheerful and harmonious lays.
HENRYK CZYŻ

Pożegnania[Alexander Pushkin; translation to Polish by Julian Tuwim]
I. Kochałem Panią
Kochałem Panią i miłości mojej
Może się jeszcze resztki w duszy tlą,
Lecz niech to Pani już nie niepokoi;
Nie chcę Cię smucić nawet myślą tą.

Kochałem bez nadziei i w pokorze,
W męce zazdrości, nieśmiałości trwóg.
Tak czule, tak prawdziwie, że daj Boże,
Aby Cię inny tak pokochać mógł!

II. Na wzgórzach Gruzji
Na wzgórzach Gruzji leży nocna mgła,
U moich stóp Aragwa szumi pienna.
Smutno i lekko mi. Tęsknota ma
Świetlana jest i ciebie pełna.

Ciebie jedynej! Smutkiem moich snów
Już cię nie dręczę więcej i nie trwożę,
I serce płonie, serce kocha znów,
Nie kochać bowiem – już nie może

III. Ostatni raz
Ostatni raz twą postać miłą
Ważę się myślą tulić dziś
I wskrzeszać sny serdeczną siłą,
Żałością tkliwą i wstydliwą
O twej miłości budzić myśl.

Mijają lata i niestety
Zmieniają świat, zmieniają nas!
W mogilnym mroku, w głębi Lety
widzi cię dzisiaj wzrok poety,
Lecz i poeta tobie zgasł.

Więc mego serca pożegnanie
Przyjmij, daleka! Czoło skłoń
Jak żona, gdy się wdową stanie,
Jak wierny druh, co przed wygnaniem
Bez słowa ściska bratnią dłoń.

Farewells

I. I loved you
I loved you, and remnants of my love
Might well still flicker in my soul,
But don’t let that trouble you;
I don’t want to sadden you even with this thought.

I loved humbly and without hope,
Tormented by bashful, jealous fears,
So tenderly, so truly, that Heaven grant
Another man might love you so.

II. Over the hills of Georgia
Over the hills of Georgia lies a nocturnal mist,
At my feet roars the foaming Aragvi.
I feel both sorrowful and light-hearted. My yearning
Is refulgent and full of you.

Of you alone! I’ll no longer trouble or concern you
With the sadness of my dreams,
And my heart is on fi re once more, my heart loves again,
For not to love – of that it is now incapable.

III. For the last time
For the last time I venture, in imagination,
To embrace your darling form today
And by force of affection to rekindle dreams,
With anguished, bashful tenderness
To waken thoughts of your love.

The years are passing, and sadly,
They are changing the world, they are changing us!
In the darkness of the grave, in Lethe’s depths
Your poet envisions you today,
But for you, even the poet has faded.

And so accept my heart’s farewell,
Distant one! Bow your head
Like a wife when she becomes a widow,
Like a faithful companion who, before going into exile,
Wordlessly clasps his brother’s hand.

PURCELL

Your Awful Voice I Hear, from The Tempest[Thomas Shadwell]
Your awful voice I hear and I obey,
Brother to Jove and monarch of the sea.
Come down, my blusterers, swell no more,
Your stormy rage give o’er.

To your prisons below,
Down you must go.
In hollow rocks your revels make,
Nor ‘till I call your trembling dens forsake.

If music be the food of love[Henry Heveningham]
If music be the food of love,
Sing on till I am fill’d with joy;
For then my list’ning soul you move
To pleasures that can never cloy.
Your eyes, your mien, your tongue declare
That you are music ev’rywhere.

Pleasures invade both eye and ear,
So fierce the transports are, they wound,
And all my senses feasted are,
Tho’ yet the treat is only sound,
Sure I must perish by your charms,
Unless you save me in your arms.

MIECZYSŁAW KARŁOWICZ
From Six Songs, Op. 1 and Ten Songs, Op. 3

Nie płacz nade mną[Jan Iwański]
Nie płacz nade mną, królewno ma złota,
chociaż me piersi przygniata tęsknota;
chociaż w mej duszy i smutno, i ciemno,
nie płacz nade mną!

Nie płacz nade mną, niech w marzeń godzinie,
dźwięk twego głosu czysty ku mnie płynie,
zrzuć z twego serca tęsknotę daremną,
nie płacz nade mną

Don’t cry over me

Don’t cry over me, my golden princess,
Even though my breast is stricken with longing;
Even though all is sad and dark within my soul,
Don’t cry over me.

Don’t cry over me, may the sound of your pure voice
Float to me in my dreams,
Rid your heart of futile longing,
Don’t cry over me.

Z Erotyków[Józef Waśniewski]
I zamiast słońc i gwiazd, aniele ty mój drogi,
Ja tylko łzy i łzy dziś składam ci pod nogi.
Przebacz, że duszy mej ubogie są tak zdroje,
Lecz przyjmij chociaż łzy, bo łzy te, to łzy moje
From the Love Poems

And instead of suns and stars, my darling angel,
I only lay endless tears at your feet today.
Forgive the poverty of my heart’s upwelling,
But at least accept the tears, because these tears are my tears.

Mów do mnie jeszcze[Kazimierz Tetmajer]
Mów do mnie jeszcze, z oddali, z oddali,
Głos twój mi płynie na powietrznej fali.
Jak kwiatem, każdym słowem twym się pieszczę,
Mów do mnie jeszcze…

Mów do mnie jeszcze, te płynące ku mnie słowa
Są jakby modlitwą przy trumnie.
I w sercu śmierci wywołują dreszcze,
Mów do mnie jeszcze…

Speak to me still

Speak to me still…From far away, from far away
Your voice floats to me on the breeze,
I cherish your every word as I would a flower,
Speak to me still…

Speak to me still…These words flowing toward me
Are like a prayer at my coffin,
And in the heart of death they make me thrill.
Speak to me still…

Śpi w blaskach[Heinrich Heine, translation to Polish by Maria Konopnicka]
Śpi w blaskach nocy morska toń,
Leciuchno szemrzą fale,
A mnie na sercu ciężko tak,
Wspominam dawne żale,
I owe wieści dawnych lat,
Miast zatopionych jęki,
I ze dna morza słyszę w noc
Modły i dzwonów dźwięki.
Ale nie zbawią miast tych już
Modły i dzwonów bicia,
Bo to, co raz chwyciła śmierć,
Nie wróci się do życia
The radiance of the night

The ocean depths are slumbering in the radiance of the night,
The waves murmur faintly,
But my heart is so heavy –
I am remembering ancient sorrows,
And those rumors of times long past,
Of the groaning of sunken cities,
And from the bottom of the sea I hear, in the night,
Prayers and the sound of tolling bells.
But such cities will no longer be saved
By prayers and the tolling of bells,
For what death has once taken hold of
Will never return to life.

Przed nocą wieczną[Zygmunt Krasiński]
Przed nocą wieczną niech głos twój usłyszę
Jak pieśń nadziei w godzinie konania,
A może wtedy ponad grobu ciszę
Wejdzie mi blady księżyc zmartwychwstania!

A jeśli, płacząc na zgasłych źrenicach
Złożysz, jak kwiaty, twoje ciche ręce,
Grób spłonie ogniem i w stu błyskawicach
Słońc nieśmiertelnych obleją mnie wieńce

Before the eternal night

Before the eternal night, may I discern your voice
Like a song of hope in my final hour,
And perhaps then, above the silence of the grave,
I shall be visited by the pale moon of resurrection.

But if, weeping, you lay your silent hands
On my unseeing eyes like flowers,
The grave will flame with fire, and I will be surrounded
By a hundred lightning flashes from eternal suns.

Na spokojnym, ciemnym morzu[Kazimierz Tetmajer]
Na spokojnym, ciemnym morzu
chciałbym teraz lecieć w łodzi,
gdzie już żagli nie ma białych
ni szum statków nie dochodzi.

Cały ciężar ten z mych ramion,
co mię zgina i obali,
chciałbym rzucić w otchłań wodną
i na ciemnej leżeć fali.

Naokoło niech mi cicho,
niech mi sennie przestwór dźwięczy
i niech ciemne głębie w słońcu
kolorami grają tęczy.

Tam, tysiące mil od brzegu,
na bezdeni, pod jasnością,
patrząc w niebo nieruchome
niech upajam się nicością

Upon the calm, dark ocean

Upon the calm, dark ocean
I would fly now, in a boat,
To where there are no more white sails,
And the hum of ships does not reach.

I would cast from my shoulders
Into the watery depths
All the weight that is bending and toppling me
And ride the dark wave.

Let there be silence all around me,
Let me be lulled by the soporific sound of the vastness,’
And let the colors of the rainbow
Play over the dark depths in the sunlight.

There, thousands of miles from shore,
Out on the deep, under that brightness,
Looking up at the motionless sky,
Let me become intoxicated by nothingness.

W wieczorną ciszę[Kazimierz Tetmajer]W wieczorną ciszę z daleka słyszęs
zumiące cicho rzeki;
myśli me z wolna sennie kołysze
szum cichy i daleki.

Wolno i sennie w wielki bezdennie
świat myśli moje płyną,
płyną na gwiazdy lśniące promiennie
i w ciemnej pustce giną.

In the evening stillness

In the evening stillness I can hear, from afar,
Rivers murmuring softly;
My thoughts are slowly lulled to sleep
By the distant, quiet murmur.

Slowly and drowsily my thoughts flow
Into the infinite vastness of the universe,
Flow to the stars shining brightly,
And are lost in the dark emptiness.

Smutną jest dusza moja[Kazimierz Tetmajer]
Smutną jest dusza moja aż do śmierci –
Opuszczam ręce, niech się co chce dzieje,
Już mi cios żaden mózgu nie przewierci,
Bom już zeń wygnał do szczętu nadzieję.

I oto stoję, milczący jak we śnie,
Nad urną pragnień mych, rozbitą w ćwierci,
A żem ją strącić musiał w proch tak wcześnie,
Smutną jest dusza moja aż do śmierci.

My soul is sorrowful

My soul is sorrowful unto death –
I lower my hands, come what may,
Now no further blow can pierce my brain,
For I have already banished all hope from it.

And here I stand, silent as in a dream,
Over the shattered urn of my desires.
But that I had to cast them in the dust so soon,
My soul is sorrowful unto death.

Skąd pierwsze gwiazdy[Juliusz Słowacki]
0 Skąd pierwsze gwiazdy na niebie zaświecą,
Tam pójdę, aż za ciemnych skał krawędzie.
Spojrzę w lecące po niebie łabędzie
I tam polecę, gdzie one polecą.

Bo i tu – i tam – za morzem – i wszędzie,
Gdzie tylko poślę przed sobą myśl biedną,
Zawsze mi smutno i wszędzie mi jedno;
I wszędzie mi źle – i wiem, że źle będzie

Where the first stars

Where the first stars light up the heavens,
That’s where I shall go, as far as the edge of the dark cliff.
I shall direct my gaze at the swans flying across the sky
And fly whither they fly.

For both here and there, beyond the sea and everywhere
I might go, my wretched thoughts are before me,
I am always sad, and it makes no difference to me where I am,
And it is hard for me everywhere, and I know it will be hard.

Czasem gdy długo na pół sennie marze[Kazimierz Tetmajer]
Czasem, gdy długo na pół sennie marzę,
Cudny kobiecy głos mię skądś dolata,
Anielskie jakieś śpiewający pieśni,
Piękniejsze niż wszystkie pieśni świata.

W głos ten się całą zasłuchuję duszą,
Serce mi z piersi tęsknota wyrywa,
Poszedłbym za nim wszędzie, wszędzie…Nie wiem,
Czy to miłość, czy śmierć tak odzywa.

Sometimes, when I spend a long time dreaming, half asleep

Sometimes, when I spend a long time dreaming, half asleep,
A gorgeous woman’s voice floats to me from somewhere,
Singing songs like an angel,
More beautiful than all the songs in the world.

To that voice I listen raptly, with all my soul,
Longing tears my heart from my breast.
I would follow it anywhere! Anywhere…I know not
Whether it is love or death that speaks thus.

Zaczarowana królewna[Adam Asnyk]
Zaczarowana królewna
W mirtowym lasku drzemie;
U nóg jej lutnia śpiewna
Zsunęła się na ziemię.

Niedokończona piosneczka
Uśmiechem lśni na twarzy;
Drżą jeszcze jej usteczka –
O czymś rozkosznym marzy.

Marzy o jednym z rycerzy,
Że idąc przez odmęty,
Do stóp jej tu przybieży
I przerwie sen zaklęty.

Lecz rycerz, co walczył dla niej,
Ten męstwo swe przeceniał –
Zabłąkał się w otchłani…
I zwątpił…i skamieniał.

An enchanted princess

An enchanted princess
Sleeps in the myrtle grove;
At her feet a melodious lute
Has slipped to the ground.

A little unfinished song
Lights up her face with a smile;
Her dainty lips are still trembling –
She is dreaming of something delightful.

She is dreaming of one of the knights,
And that, crossing the deep,
He will come rushing to her feet
And break her enchanted slumber.

But the knight who was fighting for her
Overestimated his bravery –
He got lost in the abyss…
And was overcome by despair…and turned to stone.

STANISŁAW MONIUSZKO

“Łza” from 7. Śpiewnik domow y[Nikolay Grekov, translation to Polish by Anonymous]
O łzo samotna, gorzka,
co wilżysz oko moje,
Zostałaś sama jedna
pamiątką dni wiosennych!
Płynęły twoich siostrzyc
z tych powiek całe zdroje,
Lecz wiatr je zimny rozwiał
wśród nocy złych, bezsennych.

I w tuman się rozprysły
gwiazdeczki owe złote,
co mnie opromieniały
i miłość, i tęsknotę.
Gdy namiętności burze
znikomą spadły mgłą,
Dlaczegoś ty została
minionych czasów łzo?

“Tear,” from Home Songbook VII

O solitary, bitter tear,
Why do you moisten my eye?
You are the only one left
To remind me of spring days!
Whole fountains of your dear sisters
Flowed from these eyelids,
But the cold wind dispersed them
Amidst bad, sleepless nights.

And in the clouds they scattered
Those golden stars
That radiated for me
Love and longing.
When the storms of passion
Vanished like fine mist,
Why did you remain,
O tear from times gone by?

“Prząśniczka,” from 3. Śpiewnik domow y[Jan Czeczot]
U prząśniczki siedzą, jak anioł dzieweczki,
Przędą sobie, przędą jedwabne niteczki.
Kręć się, kręć, wrzeciono,
Wić się tobie wić!
Ta pamięta lepiej,
Czyja dłuższa nić!

Poszedł do Królewca młodzieniec z wiciną,
Łzami się zalewał, żegnając z dziewczyną.
Kręć się, kręć, wrzeciono, etc.

Gładko idzie przędza, wesoło dziewczynie,
Pamiętała trzy dni o wiernym chłopczynie.
Kręć się, kręć, wrzeciono,etc.

Inny się młodzieniec podsuwa z ubocza,
I innemu rada dziewczyna ochocza.
Kręć się, kręć, wrzeciono,
Prysła wątła nić;
Wstydem dziewczę płonie,
Wstydź się, dziewczę, wstydź!

“Distaff,” from Home Songbook III

The girls sit at their distaffs like angels,
They are spinning for themselves – spinning fi ne silken threads.
Turn, turn, spindle,
Twine and twist!
The one with the best memory
Is the one with the longest thread!

A youth went to Königsberg on a barge,
He drenched himself in tears saying goodbye to his girl.
Turn, turn, spindle, etc.

The yarn is running smoothly, the girl is merry,
She remembered the faithful young lad for three days.
Turn, turn, spindle, etc.

Another youth sidles up from the sidelines
And the eager girl turns to him.
Turn, turn, spindle,
The frail thread split;
The girl will burn with shame,
Shame on you, girl, shame!

GEORGE FRIDERIC HANDEL

Amen, Alleluia
Amen! Alleluia!
Amen! Hallelujah!